ZMIANA STRONY

Strona archiwalna. Aktualna strona Fundacji Edukacja dla Demokracji to www.fed.org.pl

“Same wierzymy w naszą przyszłość” - wizyta w Klubie Kobiet Orzu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Malwina Żyła   
poniedziałek, 21 grudnia 2015 22:18


W ciągu kilku miesięcy od ostatniej wizyty członkinie Klubu Kobiet Orzu zdołały pokonać wiele trudności. Nowe doświadczenia wzmocniły więzi między paniami, a praca Klubu nabiera tempa.


Członkinie Klubu Kobiet Orzu w pracowni na tle suzani. fot. Martyna Kwiatkowska


Obecnie Klub Kobiet Orzu liczy 8 członkiń. W najbliższym czasie panie nie planują przyjęcia nowych osób, gdyż chcą, by najpierw w każdym z 8 gospodarstw pojawiła się krowa. W Klubie są już 4 cielaczki i jedna krowa o imieniu Martyna. W maju tego roku za grant i dodatkowe 200 somoni (ok. 35 dolarów) z funduszu Klubu zakupiono ciężarną krowę. Zwierzę było wybrane przez panie już dużo wcześniej, stale kontaktowały się z jego właścicielem, dopytywały o nie. Niestety, po 5 dniach od zakupu okazało się, że krowa połknęła kawałek sznurka. Weterynarz był bezsilny i zwierzę zostało ubite. Za pieniądze, uzyskane ze sprzedaży mięsa, panie kupiły młodego byczka, którym obecnie opiekuje się Hidirowa Czumaguł.


Mimo sezonu prac polowych panie codziennie w godzinach 12:00 - 15:00 spotykają się by razem szyć. Niezmiennie dużą popularnością cieszą się obrusy, które panie szyją od początku istnienia Klubu. Pomysł na sprzedaż obrusów pojawił się u liderki Klubu - Hołduny Szaripowej, gdy pewnego razu zobaczyła je na bazarze w mieście Kurgonteppa. Wypytała ich sprzedawcę o wszystkie potrzebne informacje, np. gdzie kupować materiały, jaka maszyna jest potrzebna i wprowadziła do produkcji Klubu. Zysk dla Klubu ze sprzedaży jednego obrusu to jedyne 5 somoni (niecały dolar). Panie szyją także tradycyjne stroje dla kobiet i mężczyzn. W maju panie zakupiły lekkie materiały, by szyć stroje letnie. Na tkaniny wydały 700 somoni (ponad 100 dolarów) z funduszu Klubu. Nie udało się sprzedać większości produkcji. Propozycja Martyny Kwiatkowskiej, koordynatorki projektu z ramienia FED, by przecenić towar i wyprzedać go bardzo panie zaskoczyła, ale zarazem wydała im się bardzo trafna. Fundusz Klubu Kobiet Orzu to ponad 2500 somoni (ponad 350 dolarów), z czego tylko 600 somoni w gotówce. Resztę stanowi towar, który nie został jeszcze sprzedany.



Liderka Orzu Hołduna Szaripowa, członkini Klubu oraz mieszkanka wsi Chuszwacht,

w stroju uszytym w Klubie Kobiet Orzu. fot. Martyna Kwiatkowska



Zakup krowy, która następnie zachorowała oraz brak nabywców towarów stopniowo zniechęcał panie do dalszej pracy. W lipcu nastąpił prawdziwy kryzys.


“To był straszny marazm. Gdyby nie spotkania z liderkami innych Klubów, pewnie zrezygnowałabym z funkcji liderki. Kurbonguł Mirzoahimowa z Umedu opowiadała o pierwszym roku ich działalności. Wtedy była strasznie ostra zima i wszystkie sadzonki w szklarni przemarzły. Wtedy wśród członkiń Klubu zebrano pieniądze i znowu zasadziły roślinki. Natomiast Muhtarama Sajdrahmonowa z Kwietnika Muhtaramy mówiła, że u nich też różnie bywa. Tymi rozmowami jakoś rozbudziły we mnie nadzieję i przystąpiłyśmy do działania.” - opowiada liderka Hołduna Szaripowa.


Panie spotkały się kilka razy by ustalić plan działania. Rozmawiały z innymi mieszkankami wsi i okazało się, że jest duży popyt na prześcieradła. Za ostatnie 200 somoni (ponad 30 dolarów) z funduszu Klubu panie kupiły bawełnę wysokiej jakości i zaczęły je sprzedawać. Najpierw w swoich rodzinach, potem - zaczęły chodzić na pola bawełny, gdzie w tym czasie pracowała

większość kobiet ze wsi.



Sumbułoj Nabijewa i jedno z kwiecistych prześcieradeł, sprzedawanych przez Klub Kobiet Orzu. fot. Martyna Kwiatkowska


Poza tym, jedna z mieszkanek wsi zaoferowała pomoc w sprzedaży towaru na rynku w mieście Kurgonteppa. Sama ma tam sklepik i codziennie jeździ do pracy, więc bierze też produkcję od Klubu Kobiet Orzu. W ten sposób kapitał Klubu zaczął wzrastać, a i morale pań się podniosły.


“Pewnego wieczora przyszedł do mnie Seriodż, mąż Sitory Junusowej i powiedział, że musimy kontynuować pracę Klubu. Zaproponował, że da ze swojej kieszeni 500 somoni, a my od siebie też powinnyśmy dać ile możemy i w ten sposób Klub przetrwa. Wszystkie członkinie się zgodziły, dołożyły swoje oszczędności i kupiłyśmy materiały. Potem przyjechała do nas Dilrabo Rachmatbojewa i to też wpłynęło na nas inspirująco.” - wspomina Hołduna Szaripowa.


Podczas wizyt konsultantki (link http://civic.edudemo.org.pl/nowosci/tadzykistan/377-klub-kobiet-orzu-odwiedzia-projektantk-odziey-z-duszanbe) panie nauczyły się jak wykorzystywać końcówki materiałów np. do szycia torebek czy portfelików, dowiedziały się jak podnieść jakość produkcji m.in. poprzez bardziej staranne wykończenie wyrobów od strony wewnętrznej. Panie zaczęły przywiązywać większą uwagę do tkanin i ich specyfiki - kurczenia się materiału w praniu, mechacenia czy gamy kolorystycznej. Konsultacje z Dilrabo Rachmatbojewą wiele wniosły w rozwój Klubu Kobiet Orzu.



Piłeczki antystresowe okazały się bardzo trafionym prezentem. fot. Martyna Kwiatkowska


„Wiele się nauczyłyśmy w ciągu ostatniego roku. Kryzys, który przechodził nasz Klub uświadomił nam, że nie możemy upadać na duchu, a przeciwnie - szukać nowych rozwiązań, kiedy trzeba - złożyć się na materiały, szukać pomocy u innych. Kiedyś nasze życie to były spotkania z sąsiadkami na kawę, odwiedzanie rodziny, czasami szyłyśmy, ale tylko dla siebie. Teraz wszystko jest zupełnie inaczej i nie chcę wracać do starego życia. Nasz Klub musi istnieć!” - opowiada Hołduna Szaripowa i zaprasza do pomieszczenia, gdzie przechowywane są maszyny i wyroby Klubu Kobiet Orzu.


Malwina Żyła



Wizyta we Klubie Kobiet Orzu odbyła się 9 listopada 2015 w ramach monitoringu projektu przeprowadzonego przez Martynę Kwiatkowską i Malwinę Żyłę w listopadzie 2015 roku.



Więcej informacji o realizowanych w Tadżykistanie przez Fundację Edukacja dla Demokracji projektach na stronie "Na tadżyckiej wsi" w portalu Facebook.


alt


Projekt "Siła kobiet w Klubach Kobiet. Przedsiębiorczość w praktyce"alt
jest realizowany przez Fundację Edukacja dla Demokracji 
w partnerstwie z Association of Scientific and Technical Intelligentsia of Tajikistan.





Projekt jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej 
Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.


Poprawiony: poniedziałek, 21 grudnia 2015 22:37
 
Reklama
Reklama