ZMIANA STRONY

Strona archiwalna. Aktualna strona Fundacji Edukacja dla Demokracji to www.fed.org.pl

Gdzie jest Ukraina? Odpowiedź pewnej Rosjanki PDF Drukuj Email
Wpisany przez Natalia Kertyczak   
czwartek, 06 sierpnia 2015 15:30


Za każdym razem, kiedy zimą 2013/2014 roku wychodziłam na zewnątrz pamiętałam, że trampki założyć można, ale sznurówki koniecznie trzeba obwiązać wokół kostki, a ich końce wetknąć w skarpety. Kurtka ma być bez kaptura, szalik się nie przyda, jedynie wysoki kołnierz ulubionego wełnianego swetra ochroni gardło przed przenikliwym wiatrem na otwartej przestrzeni. O kolczykach można zapomnieć, natomiast nieodzowne są rękawiczki, no i plecak – mobilne biuro ze wszystkim, czego mogę potrzebować w ciągu całego dnia. Do domu wrócę późno. Jestem dziennikarką, tak wiele się dzieje, dni są długie i pełne niepokoju.

Dziś wydaje mi się to snem, czymś z odległej przeszłości, niemal przekraczającym granicę pomiędzy rzeczywistością a niebytem. Tamta zima kojarzy mi się z przeraźliwym mrozem, przeszywającym do szpiku kości, z nieustannie towarzyszącym poczuciem strachu ściskającym za gardło, paraliżującym wolę i myśli, z ogromną masą ludzką. Nieprzebrane, w moim odczuciu, tłumy ludzi, którzy zetknęli się ze mną, lub z którymi zetknęłam się ja. A wszystko to splecione przeszywającym poczuciem  niesłychanej odpowiedzialności – nie tylko za to, aby należycie wykonać swoje obowiązki służbowe, by zachować obiektywizm, wyważone podejście, uczciwość w każdej sytuacji, pomimo ciągłych zagrożeń i wprost paraliżującego umysł zmęczenia. Ale także i za swój naród, za własny kraj. Dlatego, że jestem Rosjanką.


Po przyjeździe na Ukrainę w 2008 roku odkryłam dla siebie inny, dotychczas zupełnie nieznany świat. Nawet częste wizyty w danym kraju nie dają nam jego pełnego obrazu, który zyskujemy dopiero decydując się tam zamieszkać. Ten świat nie był ani lepszy ani gorszy od znanego mi wcześniej. Miał swoje cechy szczególne, własne sukcesy i problemy. Zanurzałam się w nim, pamiętając jednocześnie o tym kim i skąd jestem. Poznawałam od podstaw język, ludzi, kulturę, znowu język i ludzi. Zawsze ważne znaczenie odgrywał w tym procesie dialog. Wraz z coraz trudniejszą sytuacją w kraju i wzrostem napięcia w społeczeństwie, coraz bardziej istotne wydawało mi się pokazanie, że nie wszyscy Rosjanie są tacy sami…

Przez ostatnie dwa lata czułam się jak akrobata chwiejnie balansujący na rozwieszonej linie i starający się przejść na jej drugi koniec, bez żadnej asekuracji. Trudno się nie emocjonować i nie reagować na nacisk opinii społecznej, na śmieszne dla wielu żarty o Moskalach i o tym, że najlepiej na stryczek z nimi, trudno przyjmować, ale nie tłamsić w sobie tej fali nienawiści, która czasami zalewa ludzi dookoła. Nie da rady się przed nią uchronić czy schować, nawet we własnych czterech ścianach, gdzie syn – w połowie Rosjanin, w połowie Ukrainiec pyta: „Mamusiu, a z kim walczy Ukraina?”

Gdzie jest moja Ukraina? Jest  w tych ludziach, którzy dają mi nadzieję, że istnieje szansa aby przełamać tę nienawiść, wojnę i głębokie rozczarowanie zdeptanymi ideałami.  W tych, którzy widzą we mnie człowieka i profesjonalistkę, i którzy wierzą, że mam szansę na wspólną przyszłość z  tym krajem.

Jedną z takich osób jest Natasza. Aktywistka społeczna, walcząca z dyskryminacją, upominająca się o prawa ludzi, ona nie boi się powiedzieć mi wprost, jak wiele wysiłku kosztuje ją stłumienie w sobie poczucia nienawiści wobec mojego narodu. Że jest to trudne, ale ważne, i ona rozumie dlaczego i jak ono powstało. Na pytanie: „Gdzie jest Ukraina?” Natasza odpowiada: wewnątrz wszystkiego. I w sercu. A ja wiem, że w tym sercu jestem również ja, ponieważ Natasza nie pozwala, aby przesłonił mnie tłum.



Przełożyła Magdalena Przeor

Na prośbę autorki, tekst publikujemy anonimowo. Tekst powstał podczas warsztatów dla dziennikarzy „Storytelling czyli jak ciekawie opowiadać historie” w Kijowie w dn. 20-22 lipca 2015 roku.




Warsztaty odbyły się w ramach projektu „Wschód i Zachód razem – przestrzeń dialogu” współfinansowanego w ramach Polsko-Kanadyjskiego Programu Wsparcia Demokracji, który jest programem Fundacji Solidarności Międzynarodowej finansowanym przez rząd Kanady i Polski (w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej MSZ RP).




Poprawiony: czwartek, 06 sierpnia 2015 15:39
 
Reklama
Reklama